W swoich wpisach na stronie uwielbiamy cytować recenzje dotyczące Naszych filmów ślubnych. Nie chodzi tu jednak o komentarze rozpływających się w zachwytach widzów. One też są piękne, ważne i motywujące. Ale to jednak recenzja Tych Dwojga, bohaterów filmu ślubnego jest dla Nas najcenniejsza. Zapraszamy Was do zapoznania się z filmem Ireny i Liviu. Filmem, w którym sesja ślubna za granicą jest tylko tłem a emocje grają pierwsze skrzypce. Najlepsze filmy ślubne i fotografia ślubna powstaje właśnie wtedy kiedy można dotknąć tak silnych emocji jak w przypadku Ireny i Liviu.

Ślub litewsko - rumuński był wspaniałą okazją do obserwowania ludzi z różnych krajów bawiących się na jednym przyjęciu. To fantastyczne, że radość i szczęście zrzucają jakiekolwiek bariery związane z innym językiem czy kulturą. Goście Naszej Pary Młodej bawili się wspaniale.

Jak to się stało, że pomimo odległości 1700 kilometrów, dzielącej zakochanych od siebie udało się im związać na wieczność? O tym później.

Irena i Liviu otrzymali swój film ślubny dzień przed Walentynkami. Bardzo fajnie się złożyło. To wyjątkowa sytuacja ponieważ w okresie Święta Zakochanych oglądanie długo wyczekiwanego filmu z własnego ślubu jest chwilą niezapomnianą.

Sesja ślubna za granicą to fundament udanego Love Story.

Byliśmy bardzo ciekawi jakie wrażenia po seansie pozostawi Nasz film w głowach Ireny i Liviu. Dzień później, w Walentynki właśnie, Irena napisała na Messengerze:

„Wczoraj oglądaliśmy film dwa razy. Wiesz co? Nie spodziewaliśmy się tego po Tobie…” - w tym momencie poczuliśmy pewną nutę niepewności. 

O co chodzi? Brzmi trochę niepokojąco. Ale to przeczytaliśmy za chwilę, rozwiało Nasze obawy:

„Przekroczyliście Nasze oczekiwania 🙂 Stworzyliście nie tylko weselne nagranie ale film artystyczny, który opowiada Naszą historię miłosną! Film i twórcy są warci Oscara!!!” - wooow, co za piękne słowa. 

Dla twórcy przeczytanie czegoś takiego o własnej pracy jest ogromnym wyróżnieniem. 

Irena w dalszej części wiadomości opisała uczucia jakie towarzyszyły jej i Mężowi w trakcie oglądania Naszego filmu ślubnego:

„Oglądając film wczoraj znowu zakochaliśmy się w sobie. Czuliśmy te motylki w brzuchu. Łzy leciały dla Liviu tak samo jak w filmie. Dziękujemy! Big thank you from the bottom of our hearts”.

Dlatego kochamy Naszą pracę. Najlepsze filmy ślubne powstają wtedy kiedy włoży się w nie serce. Uwielbiamy sprawiać ludziom radość. Czujemy ogromną odpowiedzialność za Nasze filmy ślubne bo wiemy jak ważne są dla Naszych Par Młodych. Kamerzysta na wesele musi czuć więź z tym co robi ponieważ to nie jest zwykła praca. To misja. Naszą misją jest uwiecznianie wspomnień w filmach ślubnych, obserwacja i rejestrowanie emocji silniejszych niż cokolwiek innego na świecie i dawanie ludziom szczęścia. 

Irena swoją wiadomość zakończyła krótko: „Jesteśmy wielcy i niesamowici!!!”

W tym momencie musimy odpowiedzieć: 

Nie zgadzamy się. Irena, Liviu to Wy jesteście wielcy i niesamowici! To Wasza miłość jest czymś co obserwowaliśmy z fascynacją i wielkim podziwem. Starania jakich dołożyliście do organizacji Waszego ślubu i wesela, zaprocentowały filmem z którego i Wy i my jesteśmy dumni. Więc jeśli ktokolwiek ma tutaj dziękować, to my. Dziękujemy 🙂

Dzień ślubu Ireny i Liviu był idealny.

Wracając do tego co padło na początku tego wpisu czyli jak się Nasi zakochani poznali pomimo dzielącej ich odległości. Odpowiedź brzmi: Kraków! Film i zdjęcia ślubne na ich ślubie i weselu trochę trącały o ten epizod. Dlaczego Kraków skoro ona z pochodzenia jest z Litwy a on z Rumunii? Otóż w Krakowie poznali się na uczelni. Tam się wszystko zaczęło a skończyło się przed ołtarzem jak to bywa w pięknych historiach malowanych miłością.

Przyjęcie weselne odbyło się w bardzo fajnym miejscu, które już znamy i lubimy tam wracać. Tym miejscem jest kompleks Šilainė Ožkiniai w Oszkiniach. Można tu żonglować klimatami i mile widziane będzie zarówno wesele w stylu boho oraz przyjęcie rustykalne. Bliskość jeziora i dużo terenu do wykorzystania sprawia, że te miejsce jest bardzo dobrą opcją do organizacji wesela. 

Z racji obecności gości z kilku krajów niezbędne było zatrudnienie obsługi wielojęzycznej. Bardzo ważny był odpowiedni wodzirej. Wybór padł na człowieka, który był idealną osobą na tym miejscu - Karolis Zlatkauskas z Wilna to aktor, konferansjer i co ciekawe - biathlonista. Utalentowany, żywiołowy i otwarty człowiek, który bez problemu posługuje się językiem angielskim i litewskim wspaniale celebrował przyjęcie Ireny i Liviu. Film ślubny, który przygotowaliśmy to potwierdza.

Dobry zespół to sukces udanego przyjęcia.

Do tego Grupė SING z Wilna, która porywała swoją grą i śpiewem gości weselnych do tańca. To naprawdę zespół wysokich lotów. Impreza, której nigdy nie zapomnimy i najlepszy film ślubny, który przedstawia ludzi szczęśliwych, świetnie się bawiących i żyjących wielkim świętem miłości.

Bardzo podobało Nam się podejście Ireny i Liviu do sesji plenerowej. Pojechaliśmy na zagraniczną sesję ślubną na Litwę. Nad Morzem w Połądze byliśmy już kilka razy ale podczas każdej sesji z Parą Młodą czujemy świetny vibe do pracy. Ta część Naszej produkcji filmowej jaką jest sesja plenerowa to fundament udanego love story movie, które przygotowujemy.

Jeśli będziecie kiedyś w tamtych stronach to musicie odwiedzić majestatyczne Muzeum Bursztynu. Piękny pałacowy klimat, ogromny ogród i wiele świetnych miejscówek gdzie można zrobić świetne ujęcia. 

Litewskie wybrzeże to piękne miejsce do tworzenia emocjonalnych filmów ślubnych. Krzyczące mewy, szumiące morze i  i piaszczyste plaże pobudzają Naszą filmową wyobraźnię. Sesja ślubna za granicą to zawsze fantastyczny pomysł i kopalnia kreatywnych pomysłów.

Zobaczcie najlepszy film ślubny Ireny i Liviu. Oni poczuli mnóstwo emocji podczas oglądania. Mamy nadzieję, że na Was też spłyną z ekranu silne emocje.